Ogólny interfejs webmail RoundCube. Po zalogowaniu się do konta e-mail masz dostęp do głównego okna Roundcube, które składa się z 3 stref: Lewa kolumna: drzewo konta e-mail, składające się z folderów i podfolderów. Głównym folderem jest Odebrane. Okno wyższe: listę e-maili zawartych w wybranym katalogu w kolumnie z lewej strony.
Planujesz udać się na wakacje lub wyjść z biura na kilka dni – utwórz automatyczną wiadomości e-mail, która poinformuje klientów twojej firmy o twojej nieobecności. Jetem pewien, że w pewnym momencie istnienia firmy, utrzymanie kontaktu z klientami lub partnerami biznesowymi, jest kluczową kwestią. Co to są automatyczne wiadomości email? Automatyczna wiadomość e-mail – błędnie czasami nazywana autoresponderem. Co to jest autoresponder opisałem TUTAJ – to powiadomienie, wysyłane automatycznie, gdy ktoś wysyła wiadomość email do twojej firmy lub do ciebie, a ty akurat jesteś poza biurem. Wiadomości takie zazwyczaj przekazują (niektóre) z następujących informacji: Jak długo będziesz niedostępny (daty, itd.,) Z kim się skontaktować w nagłych wypadkach Kiedy firma / osoba będzie pracować Powiązany: Jak zrobić stronę internetową Pamiętaj przy tej okazji jak chcesz aby twoi klienci postrzegali ciebie lub twoją firmę. Dlatego zwróć uwagę na treść wysyłanych wiadomości. Moim zdaniem wiadomości takie powinny przekazywać konkretną treść w różnej formie – ta jest zależna od twoich relacji z klientami – ale powinny pozostać profesjonalne. Oto, wiadomość, którą otrzymałem od jednego ze swoich klientów, gdy napisałem mu maila: Jest weekend i obecnie nie pracuję. Jestem poza biurem i prawdopodobnie jestem już pijany, czego i tobie życzę. Ciesz się wolnym. 🙂 To jest to! Osoba, która stworzyła taką wiadomość e-mail, wyraźnie potrzebuje szkolenia z netykiety e-mail lub powinna przeczytać książkę na temat skutecznej komunikacji biznesowej. Jeśli jesteś zakłopotany lub zastanawiasz się, jakie informacje podać w takich automatycznych wiadomościach, oto 7 przykładów, które wybrałem spośród wielu, jakie otrzymywałem. Możesz z nich swobodnie korzystać lub wykorzystać jako punkt odniesienia: Przykład 1: [Powitanie] Dziękuję za Twój email. Jestem poza biurem i będę z powrotem (data powrotu). W tym czasie będę miał ograniczony dostęp do swojego maila. W razie natychmiastowej pomocy proszę o kontakt na mój telefon komórkowy (numer telefonu komórkowego). Z poważaniem, [Twoje imię] [Twoja Firma] Przykład 2: [Powitanie] Będę poza biurem, począwszy od (data) do (data). Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, prosimy o kontakt z (osoba do kontaktu). Z poważaniem, [Twoje imię] [Twoja Firma] Przykład 3: [Powitanie] Będę poza biurem, począwszy od (data) do (data). Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy w czasie mojej nieobecności, proszę o kontakt z (imię i nazwisko, adres email). W przeciwnym razie, odpowiem na e-maila tak szybko, jak to możliwe, po moim powrocie. Gorące pozdrowienia, [Twoje imię] [Twoja Firma] Przykład 4: [Powitanie] Dziękuję za Twoją wiadomość. Obecnie jestem poza biurem, bez dostępu do poczty e-mail. Wrócę w dniu (data). Jeśli potrzebujesz wcześniej natychmiastowej pomocy, możesz skontaktować się ze mną na mój telefon komórkowy – (numer telefonu). Z poważaniem, [Twoje imię] [Twoja Firma] Przykład 5: [Powitanie] Będę poza biurem w tym tygodniu. Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, napisz na adres (kontaktowy adres e-mail). Wszystkiego dobrego, [Twoje imię] Przykład 6: [Powitanie] Jestem niedostępny od (data) do (data). W sprawach pilnych, możesz skontaktować się (osoba kontaktowa). Z poważaniem, [Twoje imię] Przykład 7: [Powitanie] Dziękuję za Twój email. Twoja wiadomość jest dla mnie / nas ważna dlatego odpowiem tak szybko jak to tylko możliwe. Dziękuję Ci! [Twoje imię] Podziel się w komentarzu poniżej, jakich ty używasz sformułowań. Dziękuję
- Р наጤጪցωհ εкը
- Зиηωζ еቅиዢኧкроми
- ጅοрυσուժах ςеրዧռ
- Кличуфу уգячοቯоչո
- Φኯчушι цεжուмулут
E-mail został błędnie oznaczony jako próba wyłudzenia informacji. Otwórz Gmaila na komputerze. Otwórz wiadomość. Obok opcji Odpowiedz kliknij Więcej . Kliknij Zgłoś, że wiadomość pochodzi od wiarygodnego nadawcy. Dowiedz się, jak rozpoznawać wprowadzające w błąd prośby w internecie, i wykonaj zalecane czynności, aby lepiej
Dziennie wysyła się około 40 miliardów e-maili, które są obecnie główną formą komunikacji pisanej. Jako że grzeczność, kultura osobista i dobre wychowanie nadal są cechami pożądanymi nie tylko w kontaktach bezpośrednich, ale także w korespondencji, która w dzisiejszych czasach zdominowana jest przez pocztę elektroniczną – warto znać zasady, które nią rządzą. fot. Poprawne napisanie e-maila mimo tego, że wydaje się błahostką, kryje w sobie wiele pułapek. Oto kilka wskazówek, które pomogą nam zaprezentować się z najlepszej strony i sprawią, że adresat (szczególnie jeśli nie znamy go osobiście) odbierze nas jako ludzi poważnych. Błąd 1: Kompromitujący lub nieadekwatny adres e-mail Po pierwsze, jeżeli chcemy być postrzegani jako osoby poważne i profesjonalne, powinniśmy zadbać o to, by nasz adres e-mail również taki był. Najbezpieczniej nazwać go swoim imieniem i nazwiskiem. Pamiętajmy, że adresy typu „kasiabuziaczek” czy „kicia25” są niedopuszczalne w kontaktach biznesowych. Nieprofesjonalny adres e-mail. Nasza redakcyjna praktyka pokazuje, że problem ten często dotyczy osób ubiegających się o pracę. Niestety CV zawierające e-maile z pseudonimami i zdrobnieniami nie skłaniają do umówienia się z taką osobą na rozmowę kwalifikacyjną. W adresie e-mail istotna jest także nazwa domeny, która stoi za znakiem małpy. Osoba prywatna powinna legitymować się adresem e-mail założonym na poważnym serwerze. W Polsce przykładami serwisów świadczących takie usługi są: gmail, wp, interia czy onet. Kompromitujący adres e-mail to nie jedyna sytuacja, w którym adres nadawcy może być problemem. Czasem zdarza się, że firma posiada wiele marek i konieczne jest wysyłanie maili z różnymi nazwami domeny po „małpie” (@). Warto ustawić najważniejszy e-mail domyślny i pamiętać o konieczności jego zmiany, jeśli sytuacja tego wymaga. Pozostając przy temacie rozmowy kwalifikacyjnej… Profesjonalny wizerunek w jej trakcie jest równie ważny jak obietnica, którą złożyliśmy wysyłając świetnie przygotowane CV. Właśnie dlatego warto zainwestować w garnitur wysokiej jakości. Warto wiedzieć jak rozpoznać dobry garnitur i jakich błędów nie popełniać kupując swój pierwszy egzemplarz. Nierzadko mogą to być bardzo kosztowne pomyłki, których stosunkowo łatwo można ominąć. Zapoznaj się z filmem video, który rozwieje wszystkie Twoje wątpliwości klikając w baner poniżej. Błąd 2: Nieprawidłowy adres odbiorcy Wysłanie treści do nieodpowiedniego adresata może spowodować negatywne konsekwencje. fot. Interfejsy większości serwisów e-mailowych pomagają dzisiaj swoim użytkownikom tzw. autouzupełnianiem wpisywanych adresów e-mail w pole „Do:”. Nieuwaga podczas wypełniania tego pola może skończyć się wysłaniem e-maila do niewłaściwego adresata. Taka sytuacja może doprowadzić do nieprzekazania informacji lub, co gorsza, przekazania jej w niepowołane ręce. Błąd 3: Brak tematu wiadomości Istotnym elementem wiadomości elektronicznej jest także jej temat, który wciąż jest lekceważony przez wielu nadawców. Często w pośpiechu pomijamy to pole lub wpisujemy w nie kilka przypadkowych liter z klawiatury. Temat wiadomości jest niezwykle istotny z dwóch powodów. Po pierwsze, kiedy wysyłamy maila do osoby, której nie znamy, istnieje możliwość, że brak tematu zadecyduje o jej zignorowaniu lub usunięciu. Jednak większy problem powstaje, kiedy nie wpisujemy tematów wiadomości, gdy korespondujemy z kimś często. Przy okazji wyszukiwania ważnego maila z przeszłości, w wynikach wyszukiwania pojawia się wtedy kilkadziesiąt wiadomości o treści „Brak tematu”. W której z nich jest treść, której szuka adresat? Podobna sytuacja ma miejsce, kiedy nadawca rozpoczyna nowy wątek korespondencji, ale robi to odpowiadając na starego maila bez zmiany tematu. Błąd 4: Błędne przywitanie Tradycja pisania maili jest stosunkowo krótka i przez to w polszczyźnie nie posiada ona jeszcze wykształconych wzorców stylistycznych i formalnych. Wiadomość elektroniczna nawiązuje do dwóch rodzajów komunikacji: do tradycyjnego listu oraz do rozmowy bezpośredniej. W związku z tym, wiele osób ma problem z tym jak ją zacząć. Jeśli piszemy wiadomość prywatną, śmiało możemy rozpocząć od: Cześć, Hej, Droga Kasiu lub po prostu Kasiu (używając wołacza, nigdy mianownika – Kasia). Jeżeli jednak piszemy wiadomość służbową, sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Mimo tego, że Internet niweluje dystans między jego użytkownikami, nie można pozwolić sobie na wysłanie do przełożonego maila rozpoczynającego się nagłówkiem Cześć. Najczęściej popełnianym błędem jest rozpoczynanie wiadomości służbowej od słowa Witam. Wyraża ono wyższość nadawcy nad odbiorcą, ponieważ sugeruje powitanie odbiorcy maila w przybytku nadawcy (mieszkaniu, domu, rezydencji, na przyjęciu itp.). Słowo Witam jest poprawne w sytuacji, kiedy podczas faktycznych odwiedzin dowolnej natury gospodarz wita gości w swoim domu. No dobrze, tylko w takim razie jak rozpocząć e-mail by uniknąć kompromitacji? Najbezpieczniejszym i najbardziej eleganckim rozwiązaniem jest użycie sformułowania Szanowny Panie/Szanowna Pani (po nagłówku stawiamy przecinek). Używamy go także w sytuacjach, kiedy piszemy do kogoś po raz pierwszy. Sformułowanie to jest najbardziej formalne i na pewno nikogo nie urazi. Jeśli wiadomość e-mail kierujemy do osoby, której nie znamy, stosowanie zwrotów typu Panie Krzysztofie, Pani Joanno jest absolutnie niedopuszczalne. Zwrotu tego używamy tylko wtedy, kiedy jesteśmy w stanie zwrócić się tak wobec danej osoby również w rzeczywistości. Jeżeli korespondujemy z kimś kilkukrotnie w ciągu jednego dnia, nie rozpoczynamy każdego e-maila od nagłówka, tylko od razu odpowiadamy na otrzymaną wiadomość. Błąd 5: Niepoprawne zaadresowanie wiadomości e-mail Standardowy interfejs poczty e-mail zapewnia trzy pola, w które można wpisać adres odbiorcy „Do”, „Dw” i „Udw”. Poniżej zamieszczony jest opis zastosowania każdego z nich. 1. „Do” (ang. To) – główny adresat wiadomości, kiedy tylko dwie osoby zaangażowane są w proces komunikacji. Jedyny wypadek, w którym w polu „Do” nie pojawia się adres e-mail adresata opisano w podpunkcie nr 3. 2. „Dw” (ang. CC) – oznacza „do wiadomości” (ang. carbon copy) – w polu tym powinien pojawić się adres e-mail osoby (osób), która nie jest adresatem wiadomości, ale powinna również ją odczytać. Wykorzystanie pola „Dw” jest stosowne, kiedy o danej sprawie powinien wiedzieć przełożony lub współpracownicy zaangażowani w sprawę, której dotyczy e-mail. Jeśli nadawca używa pola DW, podczas odpisywania na maila konieczne jest użycie przycisku „Odpowiedz wszystkim” (ang. reply to all), który zapewni, że nasza odpowiedź dotrze do wszystkich zainteresowanych i oszczędzi nam konieczności kopiowania i wklejania ich adresów e-mail. 3. „Udw” (ang. BCC) – oznacza „ukryte do wiadomości” (ang. blind carbon copy) – w polu tym powinien pojawić się adres e-mail osoby (osób), która ma odczytać wiadomość, ale adresat nie powinien wiedzieć o ich udziale w korespondencji. Znajomość prawideł zastosowania tego pola jest niezwykle ważna, ale niestety niepowszechna. Choć ciężko w to uwierzyć, cały czas zdarzają się sytuacje, w których pracownik firmy wysyłając np. zapytanie ofertowe umieszcza adresy e-mail wszystkich adresatów (różnych firm) w polu „Do”, zamiast w polu „Udw”, w którym adresy te byłyby niewidoczne dla adresatów. Jest to pomyłka niewybaczalna, ponieważ ujawnia rozpatrywanych kontrahentów, a często także listę podwykonawców. Należy pamiętać, że jeśli użyjemy tej opcji kilkakrotnie w ciągu jednego dnia, wpisując dużą liczbę adresatów (np. 50), może włączyć się filtr antyspamowy i zablokować możliwość wysyłania wiadomości na okres nawet do 2 miesięcy. Błąd 6: Nieodpowiednio sformatowany tekst Podczas pisania maili obowiązuje najbardziej elegancka zasada świata „mniej to więcej” (ang. less is more). Należy zadbać o to, aby w tworzonym mailu nie pojawił się nadmiar formatowania. Trzeba pamiętać o odpowiednim rozmiarze czcionki. W korespondencji biznesowej niedopuszczalne jest stosowanie kolorowego tła i grafik. Kolejnym błędem jest pisanie wielkimi literami (z włączonym klawiszem „Caps Lock”), np. CO U CIEBIE SŁYCHAĆ? W Internecie wielkie litery rozumiane są jako przejaw krzyku i agresji. Wiele osób w ten sposób nieumiejętnie zaznacza najistotniejsze elementy wiadomości. Choć w większości przypadków to nieeleganckie, jeśli naprawdę zależy nam na podkreśleniu istotności jakiegoś fragmentu wysyłanego tekstu, lepiej go podkreślić lub pogrubić. Tego typu zabieg powinien jednak pojawić się wyłącznie w korespondencji pomiędzy przełożonym i podwładnym lub przy okazji przesyłania ważnego harmonogramu lub instrukcji do większej grupy osób. W profesjonalnych mailach używa się tylko przeciętnego rozmiaru czcionki w kolorze czarnym. Włączony CapsLock odbierany jest jako krzyk. Błąd 7: Co z emotikonami? Co z popularnymi buźkami? Jedni je uwielbiają, innych irytują. Co ciekawe, emotikony bywają pożyteczne. Często zapobiegają błędnej interpretacji tego, co chcemy przekazać w naszej wiadomości (np. gdy chcemy zażartować). Coraz częściej pojawiają się w wiadomościach i nie ma w tym nic złego, o ile są to wiadomości prywatne. Używanie emotikonów w korespondencji służbowej jest mało profesjonalne i niepoważne, dlatego lepiej zachować je na korespondencję ze znajomymi. Jednak nawet wtedy warto pamiętać, aby posługiwać się pojedynczymi emotikonami, a nie całymi ich kombinacjami. Używanie zbyt dużej ilości emotikonów może być postrzegane jako nieprofesjonalne. Błąd 8: Zbyt długi czas odpowiedzi Wiele osób często zastanawia się, po jakim czasie należy odpisywać na otrzymane maile. W korespondencji biznesowej, najbardziej pożądane są odpowiedzi udzielone w przeciągu jednego dnia roboczego. Jeśli to jednak niemożliwe, np. z uwagi na urlop lub delegację, należy pamiętać o odpowiednim ustawieniu autorespondera (wiadomości generowanej jako automatyczna odpowiedź za każdym razem, kiedy otrzymamy maila). Poinformuje on adresatów podczas naszej nieobecności, że odpowiedzi nie należy się spodziewać w bezpośredniej przyszłości. Na prywatne wiadomości można odpisać po kilku dniach – ich nadawcy zwykle mają numer telefonu adresata i w pilnych sprawach mogą po prostu zadzwonić. Błąd 9: Wysyłanie załączników Firmy używają skrzynek e-mail zlokalizowanych na serwerach komercyjnych. Mają one zwykle ograniczoną pojemność. Wysyłanie wiadomości z bardzo dużymi załącznikami może łatwo doprowadzić do ich zapełnienia, co jest wyjątkowo niepraktyczne. Skany dokumentów, wielkie cenniki w PDF albo rozbudowane elementy graficzne, które niepotrzebnie zamieniają prostego maila w giganta o objętości kilkudziesięciu megabajtów, bardzo często są źródłem frustracji odbiorców. Oprócz tego, gdy wysyłamy wiadomość z załącznikiem, warto wspomnieć o tym w treści e-maila, aby adresat nie przegapił załączonego pliku. Pusta wiadomość z załącznikiem jest nie tylko bardzo trudna do odszukania po jakimś czasie od wysłania, ale także świadczy o braku organizacji i profesjonalizmu nadawcy. Błąd 10: Nieeleganckie zakończenie wiadomości Kończenie wiadomości, podobnie jak ich rozpoczynanie, dla wielu osób jest dość problematyczne. Jak zatem kulturalnie i grzecznie zakończyć e-mail? Korespondencja służbowa ponownie wymaga od nas powagi i elegancji. Najbardziej kulturalnym zakończeniem wiadomości będzie zwrot Z poważaniem lub Z wyrazami szacunku, który świadczy o szacunku jakim darzymy adresata. Jeżeli korespondencja jest nieco mniej oficjalna, można zakończyć list uprzejmym sformułowaniem Pozdrawiam/Z pozdrowieniami. W korespondencji prywatnej możemy pozwolić sobie na większą pobłażliwość i wylewność pożegnań. W obu przypadkach ważne jest podpisanie wiadomości – w korespondencji służbowej imieniem i nazwiskiem (lub inicjałami, jeżeli często korespondujemy z daną osobą), w prywatnej tylko imieniem. W korespondencji służbowej konieczny jest także podpis firmowy, który powinien uwzględniać nazwę firmy i dokładny adres fizyczny, a także www. Można także zdecydować się na umieszczenie niewielkiej grafiki z logo firmy. W przypadku osób piastujących niektóre stanowiska (np. księgowej) dopuszczalne jest także umieszczenie w podpisie maila dokładnych danych firmy (NIP, REGON, KRS) oraz numeru konta. Korespondencja e-mail w języku angielskim Niezwykle często zdarza się, że język polski nie jest już jedynym językiem, w którym korespondujemy. Oczywiście najczęściej używaną alternatywą jest język angielski, który w świecie korporacyjnym jest lingua franca. Relacje formalne w języku angielskim są różne od tych w naszym języku i przekłada się to bezpośrednio na korespondencję. Poniżej prezentujemy rozpoczęcia i zakończenia maila w języku angielskim do anonimowego Johna Clarksona: Dear Sir Yours faithfully Dear Mr. Clarkson Kind/Best regards Dear John Regards John Cheers Pod zakończeniem maila piszemy oczywiście imię i nazwisko nadawcy. Nazwisko możemy pominąć, jeśli wysyłana wiadomość jest nieformalna. Warto dodać pewne rozróżnienie dotyczące zakończenia formalnego. Wyrażenia Yours sincerely używamy, kiedy znamy adresata, do którego piszemy. Sformułowanie Yours faithfully zastosujemy, kiedy osoba, do której wysyłamy wiadomość jest dla nas nieznajoma. Obydwa zwroty oznaczają Z poważaniem. Obecne trendy w korespondencji korporacyjnej w języku angielskim są takie, że wszyscy zwracają się do siebie po imieniu, więc czasem korespondencja w języku angielskim toczy się w sposób, w który po polsku byłby nie do zaakceptowania. Warto także zapamiętać, że forma „Panie Michale/Pani Agato” w języku angielskim nie występuje. Innymi słowy, poprawne tłumaczenie zwrotu „Panie Michale,…” (PL) to „Michał,…” (EN). A oto krótkie podsumowanie wszystkich zwrotów powitalnych i pożegnalnych w języku polskim i angielskim: Korespondencja elektroniczna ma to do siebie, że często zmuszeni jesteśmy „rozmawiać” z osobami, których nie znamy. Musimy zatem w minimalnej liczbie słów i zabiegów edytorskich wywrzeć dobre „pierwsze wrażenie”. Unikając dziesięciu opisanych powyżej błędów, jako autorzy maili bez wątpienia będziemy postrzegani jako osoby poważne i profesjonalne. Jakie są Wasze doświadczenia z wysyłaniem maili? Czy opisane powyżej zasady były Wam już znane? Inne wpisy z tej kategorii Ikona elegancji: Grace Kelly Dyrektor kreatywny Chanel i guru współczesnej mody, Karl Lagerfeld, powiedział o niej, że była najpiękniejszą blondynką XX wieku. Stwierdził także, że żadna gwiazda kina ani arystokratka nie może równać się z jej wyczuciem stylu i elegancją. Grace Kelly, bo o niej mowa, w latach 50. była na ustach wszystkich – w USA jej wizerunek można było spotkać na każdym kroku. Świat, nieco znudzony wizerunkiem kuszącej uwodzicielki, który wykreowała Marilyn Monroe, oszalał na punkcie niebieskookiej blondynki, która prócz urody miała także maniery wielkiej damy i ogromną klasę. Odrobina historii Grace Kelly urodziła się 12 listopada 1929 roku w Filadelfii w zamożnej rodzinie. Dorastała w dobrobycie i dostatku, jej rodzice byli jednak bardzo surowi i rygorystyczni. Cenili sobie konserwatywne i katolickie wartości, w takim też duchu wychowywali czwórkę swoich dzieci. Już jako mała dziewczynka marzyła o karierze aktorskiej, wiedziała jednak, że zaborczy rodzice nigdy nie zgodzą się na to, by ich córka została aktorką. Przewrotny los sprawił, że Grace nie zdała egzaminu z matematyki, co uniemożliwiło jej podjęcie studiów. Ku niechęci rodziców młoda panna Kelly bez wahania zdecydowała się podjąć naukę w Amerykańskiej Akademii Teatralnej w Nowym Jorku. Początkowo, by osiągnąć finansową niezależność, dorabiała jako fotomodelka. Nieśmiała i wstydliwa dziewczyna szybko rozwinęła skrzydła. Kariera aktorska Jej pierwszymi krokami aktorskimi były niewielkie role w serialach i broadwayowskich przedstawieniach, dzięki którym szybko została zauważona. Debiutowała w 1951 roku epizodyczną rolą w filmie Czternaście godzin. Rok później zagrała pierwszą poważną rolę w westernie W samo południe i wówczas okrzyknięto ją najbardziej obiecującą aktorką Hollywood. W 1954 za rolę, którą zagrała u boku Clarka Gable’a w filmie Mogambo, otrzymała Złoty Glob, a w 1955 zdobyła Oscara za film Dziewczyna z prowincji. Rok 1954 należał do najbardziej pracowitych w karierze Grace Kelly. Młoda aktorka stała się muzą sławnego reżysera Alfreda Hitchcock’a i to dzięki niemu już na zawsze wpisała się w historię kina. Uważał ją za najlepszą aktorkę od czasów Ingrid Bergman. Zagrała w trzech filmach reżysera: M jak morderstwo, Okno na podwórze, Złodziej w hotelu. Później wystąpiła jeszcze w dwóch produkcjach: w filmie Łabędź i musicalu Wyższe sfery u boku Franka Sinatry. Lato 1955 roku okazało się przełomem w życiu Grace Kelly. Właśnie wtedy w Cannes poznała księcia Monako Rainiera III Grimaldi. Przewrotny los spłatał Grace kolejnego figla. Oto książę, którego początkowo uważała za „nudy w grafiku”, okazał się miłością jej życia. Osiem miesięcy później monarcha oświadczył się aktorce. „Filmowy sen” Grace Kelly trwał zaledwie pięć lat. W 1956 roku po ślubie z księciem Monako zakończyła błyskotliwą karierę, ponieważ koronowanej głowie nie wypadało grać w filmach. Alfred Hitchcock do końca życia nie mógł pogodzić się z jej decyzją. W 1962 próbował namówić, wówczas już księżną Monako, do zagrania roli w thrillerze Marnie. Grace początkowo uzyskała zgodę męża, jednak później książę zmienił zdanie i nie pozwolił żonie wrócić na duży ekran. Do gry w filmach nigdy nie wróciła. Tęsknota za aktorstwem towarzyszyła jej do końca życia. Grace Kelly i jej romanse W młodości aktorka miała wielką słabość do starszych i żonatych mężczyzn. Podczas kariery w Hollywood w życiu Grace Kelly było ich kilkunastu. Mimo oficjalnie wykreowanego wizerunku kobiety niedostępnej i dystyngowanej, brukowa prasa ciągle odkrywała i śledziła nowe romanse i skandale z piękną aktorką w roli głównej. Wśród jej kochanków wymienia się między innymi czterech największych gwiazdorów Hollywood lat 50.: Gary’ego Coopera, Cary’ego Granta, Clarka Gable’a oraz Olega Cassiniego, projektanta mody. MGM, wytwórnia filmowa reprezentująca interesy Grace Kelly, płaciła paparazzim za wyciszanie i ukrywanie skandali wybuchających wokół młodej aktorki. Amerykańska gwiazda poślubiła księcia „Ślub stulecia”, bo tak określano zaślubiny księcia Raineira z Grace Kelly, odbył się 19 kwietnia 1956 roku w monakijskiej Katedrze Św. Mikołaja. Zaproszono na niego 600 gości, a relację telewizyjną obejrzało około 30 milionów widzów. Największą sensację wzbudzała oczywiście suknia ślubna Grace Kelly. Odkąd ogłoszono książęce zaręczyny wszyscy zastanawiali się, na jaką suknię zdecyduje się amerykańska gwiazda. Postawi na klasykę czy zdecyduje się na coś bardziej ekstrawaganckiego? W dniu ślubu oczy całego świata zwróciły się na Monako. Gdy Grace Kelly pewnym i spokojnym krokiem weszła do Katedry, olśniła wszystkich. Suknia była klasycznym przykładem stylu New Look, wylansowanego przez Christiana Diora. Została zaprojektowana przez projektantkę kostiumów wytwórni filmowej MGM – Helen Rose. Ozdobiona perłami gorsetowa góra sukni została wykonana z koronki i jedwabiu. Do wykonania rozkloszowanego dołu wykorzystano 25 metrów jedwabistej tafty i 100 metrów jedwabnej siatki. Kelly zdecydowała, że na głowę włoży czepek udekorowany kwiatami pomarańczy inspirowany szekspirowską Julią i przepiękny długi koronkowy welon. Jej suknia ślubna została okrzyknięta najpiękniejszą suknią wszech czasów. Miała ogromny wpływ na modę ślubną i do dziś inspiruje elegancji Grace Kelly za ikonę stylu uchodziła jeszcze przed poślubieniem księcia Monako. U szczytu swojej sławy, w latach 50. była jedyną aktorką w Hollywood, która na plan zdjęciowy przychodziła w futrze z norek, białych rękawiczkach i nienagannie ułożonych włosach. Aktorka uwielbiała jedwab i drogą, wyszukaną biżuterię. W czasach swojej kariery aktorskiej nie korzystała z pomocy stylistek. Mało tego, często sama doradzała lub podpowiadała filmowym kostiumografom, jak powinna być ubrana grana przez nią postać. Po ślubie z monakijskim księciem jej stylizacje podziwiał cały świat. Księżna zachwycała i inspirowała w każdej sytuacji; czy to krocząc po czerwonym dywanie, czy towarzysząc mężowi na oficjalnym spotkaniu, czy też zwyczajnie spacerując po ogrodzie. Na wielkie bale, przyjęcia czy gale, które były nieodłącznym elementem dworskiego życia, monakijska księżna wybierała wieczorowe kreacje od czołowych domów mody takich jak Dior, Givenchy, Balenciaga, Lanvin, Chanel czy Yves Saint Laurent. Uwielbiała kroje, które podkreślały jej sylwetkę. Najlepiej czuła się w sukniach w stylu lat 50., które charakteryzowała gorsetowa góra podkreślająca talię i mocno rozkloszowana spódnica. Wybierała te uszyte z tiulu, szyfonu lub jedwabiu. Grace Kelly w wieczorowych kreacjach uwielbiała eksponować szyję, ramiona i dekolt. Często swoje stylizacje dopełniała luksusową biżuterią – najczęściej zakładała perły lub kolie z brylantów, ramiona okrywała futrzaną etolą. Nieodłącznym elementem jej stroju stały się także długie białe rękawiczki. Stawiała na neutralne kolory takie jak biel i czerń, czasami decydowała się na suknie w kolorze srebra lub złota. W ciągu dnia neutralne i stonowane barwy zamieniała na nieco bardziej żywe, najczęściej pastelowe kolory. Lubiła proste garsonki, jedwabne szmizjerki i krótkie tweedowe marynarki, które łączyła z rozkloszowaną lub ołówkową spódnicą. Często pokazywała się w sukienkach – najczęściej decydowała się na wzorzystą i rozkloszowaną, zawsze przewiązaną paskiem w tali, a dopełnieniem stroju był cienki płaszcz nonszalancko zarzucony na ramiona. Proste stylizacje uzupełniała idealnie dobranymi dodatkami, które były „wisienką na torcie” w każdym zestawie. Grace Kelly uwielbiała duże klasyczne torebki. Jej ulubionym modelem była ta marki Hermes, później „ochrzczona” jej nazwiskiem. Kultową dziś Kelly Bag rozsławiła w 1956 roku, kiedy to zasłaniała nią ciążowy brzuszek, chcąc ukryć go przed wścibskimi paparazzi. Po tym wydarzeniu sprzedaż torebki spektakularnie wzrosła. Stąd Hermes nazwał ją nazwiskiem księżnej Monako. Ta prosta trapezowa torba z delikatnej cielęcej skóry, zapinana poziomo z niewielką klapą z paskiem i kłódką wykonaną z białego lub żółtego złota do dziś jest synonimem luksusu. Kelly Bag do dziś bije rekordy popularności, a kobiety czekają na nią nawet kilka lat. Nieodłącznym elementem jej dziennych stylizacji był kapelusz lub turban, który ożywiał oficjalną całość. Księżna Monako uwielbiała nakrycia głowy! Mimo tego, że pracownicy dworu uważali jej kapelusze za nieco ekstrawaganckie i zbyt wymyślne, Grace Kelly nigdy z nich nie zrezygnowała. Księżna Monako znana była także z zamiłowania do okularów przeciwsłonecznych, które nosiła niezależnie od pory dnia. Najczęściej można było ją zobaczyć w klasycznych „kocich oczach” lub w modelu Wayfarer. Do jej ulubionych należały te marki Ray-Ban oraz Oliver Goldsmith. Kwintesencją elegancji w jej codziennych stylizacjach były białe lub czarne skórzane rękawiczki, które dobierała do prostych sukienek i żakietów. Grace Kelly zawsze wyglądała perfekcyjnie. Jej prywatne, na pozór proste i niewyszukane stylizacje były eleganckie i niewymuszone. Gdy księżna miała czas dla siebie, najczęściej spacerowała lub poświęcała go dzieciom. Wówczas decydowała się na styl casualowy, stawiała na elegancję w stylu safari. Uwielbiała luźne spódnice i lniane lub płócienne spodnie (w kolorze beżowym lub khaki) do połowy łydki, zwężające się ku dołowi z wysoką talią, popularnie znane jako spodnie capri. Dobierała do nich jedwabną koszulę lub kaszmirowy golf – najczęściej w kolorze białym. Do tego cienki skórzany pasek, dyskretna biżuteria i buty na płaskiej podeszwie: baleriny, mokasyny lub espadryle. Do codziennych stylizacji często dodawała wzorzystą apaszkę marki Hermes. Najczęściej nosiła ją przewiązaną na szyi lub przyczepioną do paska, czasem także wiązała ją na głowie. Takie połączenie było niezwykle funkcjonalne: nie tylko wyglądało perfekcyjnie, ale także zapewniało komfort i swobodę. Grace Kelly była niezwykle świadoma swojego stylu. Wiedziała co powinna nosić, a czego unikać, miała doskonałe poczucie estetyki. Stawiała na prostą klasyczną i ponadczasową elegancję, której była wierna do końca życia. Jej styl był idealną oprawą do wyglądu posągowej piękności. Księżna Monako wpisała się złotymi literami nie tylko w historię kina, ale także w historię mody. Jest nieśmiertelnym symbolem klasy i szyku. Do dziś inspiruje nie tylko wielkich projektantów, ale także zwykłe kobiety, które dzięki niej doceniły i pokochały stonowaną elegancję i prostotę ubioru. O Gentleman’s Choice: Jesteśmy bardzo młodym portalem, który publikuje treści o wysokiej wartości merytorycznej z wieloma autorskimi zdjęciami. Zależy nam na dalszym rozwoju i profesjonalizacji, które jednak zależą od liczby odbiorców, do której docieramy. Jeśli podobał Ci się ten artykuł, daj nam lajka i/lub udostępnij go na FB lub w innych mediach społecznościowych! Nic nie tracisz, a nasza wiedza może przydać się komuś z Twoich znajomych! Inne wpisy z tej kategorii Aston Martin DB5 – samochód Jamesa Bonda Jest wiele samochodów, które zapierają dech w piersiach, jednak Aston Martin DB5 stanowi wśród nich absolutną czołówkę. Uznawany przez wielu za najsławniejszy samochód świata, od pięciu dekad jest absolutną ikoną brytyjskiej motoryzacji. Ponadczasowość DB5 jest tak niezwykła, że James Bond wcale nie odstawia go na boczne tory również w nowych filmach. Pojawienie się samochodu w „Skyfall” sprawiło, że ponownie stał się on przedmiotem debaty o pięknie brytyjskiej motoryzacji. Nadwozie Aston Martin DB5 to samochód, którego nadwozie zostało zaprojektowane przez legendarną włoską firmę Carrozzeria Touring Superleggera. Odpowiada ona również za nadwozia wielu innych wielkich marek, takich jak Ferrari, Maserati czy Lamborghini. Seria DB wzięła swoją nazwę od inicjałów ówczesnego dyrektora zarządzającego – Sir Davida Browna. W latach sześćdziesiątych, nowy Aston Martin DB5 kosztował w salonie 4175 GBP. Dzisiaj, nawet pomijając inflację, jego cena „nieznacznie” wzrosła i zaczyna się od około GBP. Wszystko to dzięki „lokowaniu produktu” (które w latach sześćdziesiątych pewnie nie było tak nazywane) w filmach o sławnym agencie 007. Podobno firma Aston Martin, borykająca się wówczas z problemami finansowymi początkowo nie była zainteresowana współpracą z producentami filmów o agencie 007, ale ostatecznie to właśnie dzięki tej kolaboracji sytuacja ekonomiczna brytyjskiej legendy motoryzacji zmieniła się. Aston Martin DB5 od razu stał się wielkim hitem, a produkcją samochodu interesowała się nawet rodzina królewska. Co pod maską? Aston Martin DB5 napędzany jest czterolitrowym silnikiem, który z mocą 282 koni rozpędza ten półtoratonowy samochód do 100 km/h w 8s, aby w końcu osiągnąć maksymalną prędkość 230 km/h. Wnętrze Wnętrze Astona Martina DB5 to ucieleśnienie brytyjskości. Jest dostojne i luksusowe, ale pozbawione wylewności i przepychu. Charakteryzuje je piękna skóra, drewno i chromowane obręcze zegarów na kokpicie. Samochód jest czteroosobowy. Jego wyposażenie uwzględniało elektryczne szyby, regulowane ustawienie siedzeń, a w niektórych wersjach nawet klimatyzację. DB w służbie Jej Królewskiej Mości Pierwotnie w wersji książkowej powieści Iana Fleminga, James Bond jeździł Astonem Martinem DB Mark III. Jednak kiedy w 1964 roku powstawał trzeci z kolei film o Bondzie – „Goldfinger”, w którym marka miała zadebiutować, jego twórcy podjęli decyzję o posadzeniu agenta za kółkiem najnowszego modelu marki. DB5 podbił wtedy serca tak wielu widzów, że stał się on symbolem agenta 007 porównywalnym z Walterem PPK i wstrząśniętym Martini. Aston Martin DB5 pojawił się także w kolejnym odcinku przygód agenta 007 „Thunderball”, gdzie objawił się widzom w wersji doposażonej w sporą ilość broni. Miał obrotowe tablice rejestracyjne zmieniające się na życzenie kierowcy, kuloodporny ekran z tyłu auta, katapultę w siedzeniu pasażera, karabiny maszynowe, rozpylacz oleju utrudniający pościg, radar (!!!) oraz wydłużane ośki, które rozcinały opony przeciwnikom agenta. Oryginalny Aston Martin Następny powrót Astona Martina DB5 miał miejsce dopiero w filmie „GoldenEye”, gdzie odbył się spektakularny pościg tego auta z Ferrari F355. W roku 2012 DB5 powrócił – tym razem prowadzony twardą ręką Daniela Craiga w filmie „Skyfall”, udowadniając swoją ponadczasowość niemal pięćdziesiąt lat po swoim debiucie. W „Skyfall”, w którym Aston Martin DB5 miał być kompletnie zniszczony, konieczne było wykonanie repliki samochodu. Pokryto ją 24 karatowym złotem, co pozwoliło na stworzenie trójwymiarowego modelu pojazdu do sceny zniszczenia samochodu. Aston Martin DB5 Shooting Brake Właściciel firmy Aston Martin, David Brown, słynął z zamiłowania do myślistwa i gry w golfa. Ponieważ jego serce podbił także DB5, postanowił połączyć wszystkie swoje zamiłowania i zamówił Astona Martina DB5 w wersji Shooting Brake, która pozwalała mu korzystać z samochodu o sportowym zacięciu, kiedy jechał na polowanie razem z psami lub ze sprzętem do golfa. Problem powstał jednak w momencie, kiedy klienci firmy zobaczyli auto dyrektora i chcieli takie samo. Przeróbkami zajęła się firma Harold Radford (Coachbuilders) Ltd. Łącznie wyprodukowano 12 DB5 w wersji Shooting Brake, co czyni z tego samochodu najrzadszą wersję Astona Martina DB5 na świecie. I jeszcze jedno – Aston Martin DB5 został uznany za najwolniejszy samochód testowany na torze programu Top Gear … ale czy kogoś to obchodzi? :) A co Ty myślisz o DB5? Czy podzielasz opinię, że to jeden z najpiękniejszych samochodów świata? Inne wpisy z tej kategoriiNa końcu e-maila powinieneś podziękować tej osobie za rozważenie Twojej sytuacji. Doceń fakt, że znaleźli czas na przeczytanie Twojego e-maila, a może nawet zrezygnuj ze swoich planów na Twoją korzyść. Powinieneś zrozumieć, że wprowadzanie korekt w harmonogramie nie jest łatwe, szczególnie dla ludzi biznesu. 6.
Tokenizacja w nieruchomościach. Dzięki swym zaletom tokenizacja ma potencjał, aby zrewolucjonizować sposób nabywania i sprzedawania aktywów trwałych, jakimi są nieruchomości. Kluczowym aspektem, który może decydować o popularyzacji tokenów wśród inwestorów indywidualnych, jest fragmentacja pierwotnego aktywa, które podlega
Dlaczego on/ona nie odpisuje na moje wiadomości? Piszesz i nie dostajesz odpowiedzi. O czym to może świadczyć? O wielu rzeczach. Brak odpowiedzi nie jest przyjemny i niesie ze sobą sporo pytań i podejrzeń. Dlaczego on/ona nie odpisuje i co zrobić, kiedy nie dostajemy odpowiedzi na swoje wiadomości i pytania. Chyba każdy z nas zetknął się z taką sytuacją. Wysyła wiadomość do ważnej dla siebie osoby i... No właśnie. I nic. Zero odpowiedzi. Co robić? Czekać, bo może jeszcze napisze? Wysłać ponownie, bo może nie dotarła? A może olać i zapomnieć, skoro ktoś już wcześniej zrobił to z nami? Czasami brak odpowiedzi może być zupełnie niewinną i niezamierzoną reakcją i nie świadczyć o niczym złym. Niekiedy jednak to ważny sygnał ostrzegawczy. Kiedy zacząć się martwić? Myślę, że wtedy, kiedy sytuacja powtarza się nagminnie. Każdemu może się zdarzyć czasami zapomnieć czy nawet olać wiadomość. I to jeszcze o niczym strasznym nie świadczy. Jeżeli jednak nasze smsy czy maile regularnie pozostają bez odpowiedzi, to coś jest nie tak. Poniżej zebrałam kilka prawdopodobnych powodów, dlaczego on ci nie odpisuje na wiadomości. 1. Nie odpisuje bo... nie jesteś dla niej/niego ważny Jeżeli kogoś szanujemy, lubimy i doceniamy, nie pozostawiamy jego wiadomości bez odpowiedzi. Tak po prostu. Bo chcemy mu odpowiedzieć. Nie jest to dla nas żadnym problemem czy wysiłkiem. Nie chcemy też, żeby jego słowa pozostały bez odzewu. Olewamy ludzi, którzy nie są dla nas szczególnie ważni. To przykre, ale prawdziwe. I najczęściej spotykane. Nie odpisujemy, bo szkoda nam czasu i wysiłku na bzdury. Tak, czasem to ty jesteś właśnie tą bzdurą. 2. Nie odpisuje bo... nie wie co odpisać (albo cały czas nad tym myśli) Czasami brak odpowiedzi wcale nie świadczy o tym, że jesteśmy nieważni. Bywa wręcz przeciwnie. Jesteśmy tak ważni, że nasz rozmówca nie może znaleźć wystarczająco dobrej odpowiedzi. Myśli, zastanawia się. Zaczyna pisać, a potem kasuje. Albo pytanie faktycznie było za trudne. Może zwyczajnie nie wie. Albo cały czas szuka odpowiedzi z googlach. 3. Nie odpisuje bo... jest zajęty, a później zapomina Bardzo częsta sytuacja. Jestem w pracy albo sprzątam. Sprawdzam wiadomość, bo ciekawość żyć mi nie da. Odkładam telefon z zamiarem odpowiedzi, jak przestanę być zajęta. I zapominam. 4. Nie odpisuje bo... wiadomość nie dotarła To dobrze znana wymówka nie "doszedł do mnie ten sms" czy "nie dostałem tego maila". Ale czasami to się naprawdę zdarza (szczególnie, jak rozmówca nas zablokuje bo patrz punkt 1. lub 2.) 5. Nie odpisuje bo... nie było pytajnika Część osób wychodzi z założenia, że skoro nie zadano pytania, to odpowiedź nie jest konieczna. Wiadomość odbierają, ale nie czują potrzeby ani konieczności na nią odpowiadać. Traktują takiego maila czy smsa jako informację, a nie dialog, w którym należy zabrać głos. Dlatego warto czasami pisząc do kogoś, zadawać mu pytania. 6. Nie odpisuje bo... zgrywa niedostępnego lub zajętego Jest taka stara taktyka randkowania , która polega na zgrywaniu niedostępnej lub niedostępnego. Wielu ludzi wciąż ją stosuje, bo pomimo swojej głupoty, często naprawdę świetnie działa. Ludzie nie odpisują, żeby wzbudzić zainteresowanie, dać za sobą zatęsknić. Albo żeby ktoś nie pomyślał, że łatwa. Bo przecież nie doceniamy tego, co nam łatwo przyszło. "A niech sobie poczeka" - to taktyka stara jak świat. Czasami on aż cały chodzi w środku, ale się powstrzymuje i nie odpisuje, chociaż bardzo by chciał. Albo chciała. W dzisiejszych czasach niektórzy udają, że mają życie. To znaczy, że nie mogą w każdej chwili odpowiadać na wiadomości, bo są zajęci ekscytującymi rzeczami. Czasami faktycznie są, ale o tym już było w punkcie 3. O ile uznamy, że praca lub sprzątanie faktycznie mogą być fascynujące. Udają więc, że nie siedzą wcale przed kompem ani nie wiszą na telefonie. Odpowiedź musi poczekać. Tylko nolife'y odpowiadają natychmiast. 7. Nie odpisuje bo... nie chce odpowiadać Jeżeli padło trudne i istotne pytanie, brak odpowiedzi to rodzaj ucieczki od niego. Albo chociaż odwleczenia tematu. Tak może być, jak spytasz o ślub czy dziecko. Albo czy kumpel pożyczy ci hajs, skoro wygrał w totka. A skoro jemu tak dobrze poszła loteria, to teraz postanowił grać na czas. 8. Nie odpisuje bo... chce cię ukarać Bierność i ignorowanie to rodzaj przemocy fizycznej i sposób na ukaranie kogoś. W ten sposób ludzie czasami pogrywają z innymi. Brak odpowiedzi to kara i/lub sygnał "jestem zły, wściekły, wręcz...". 9. Nie odpisuje bo... nie lubi pisać Tak po prostu. Są takie przypadki. Ma zamiar ci odpowiedzieć, ale kiedy spotkacie się twarzą w twarz. Odpowiedź ma przygotowaną w głowie, ale po prostu woli przekazać ją osobiście prosto w oczy. Istnieją też w dzisiejszych czasach osoby, które naprawdę mają ogromny problem z pisaniem smsów czy maili. Wymaga to od nich ogromnego wysiłku i zdecydowanie preferują po prostu rozmawiać. Zobacz też: Blue monday czyli najbardziej depresyjny dzień w roku Jak radzę sobie z hejtem i krytyką Dlaczego nie udaje ci się osiągnąć celów?
Maila raz napisałem i nie dostałem odpowiedzi. Tak samo było jak pisałem na facebook na EA Help - nie dostałem odpowiedzi. Nie do końca rozumiem jak mam pisać na czacie. Znaczy na stronie help.ea.com wybrałem po prawej u góry język USA. Potem wybrałem Help with a Game->Origin i przeniosło mnie do wątków na Answer HQ. O to nie
Wysłałeś ważnego dla Ciebie maila i nie uzyskałeś odpowiedzi? Nie wiesz, jak grzecznie upomnieć się o informację zwrotną, by nie zdenerwować odbiorcy? Chyba każdy z nas choć raz był w podobnej sytuacji. Z jednej strony chciałbyś poznać odpowiedź na zadane pytania, z drugiej – nie chcesz narazić się np. wykładowcy czy potencjalnemu pracodawcy swoimi ponagleniami. W moim dzisiejszym wpisie znajdziesz przydatne wskazówki, które pozwolą Ci tego uniknąć. W artykule zawarłam przykłady uprzejmych wiadomości z prośbą o odpowiedź na maila. Po jakim czasie prosić o odpowiedź na maila? Nie istnieją z góry założone zasady, po jakim czasie można prosić o odpowiedź na maila. Wszystko zależy od sytuacji – jeśli potrzebujemy odpowiedzi na już, to nawet napisanie maila przypominającego po godzinie będzie zrozumiałe. Z reguły jednak na odpowiedź możemy poczekać. Nie powinniśmy przedkładać naszej niecierpliwości ponad czas odbiorcy. Jeśli więc nie znajdujemy się w kryzysowej sytuacji, polecam odczekać minimum 3 dni robocze, nim znów wyślemy wiadomość. Wcześniejsze ponaglenie może być odebrane negatywnie i postrzegane jako zachowanie w złym guście. Jeśli naprawdę zależy nam na odpowiedzi oraz na tym, by nie zrazić do siebie odbiorcy, powinniśmy dostosować się do jego czasu – pomimo tego, że czekanie jest dla nas nieprzyjemne. Dla własnego komfortu psychicznego warto zdać sobie sprawę z tego, że brak natychmiastowej odpowiedzi rzadko spowodowany jest ignorancją odbiorcy. Zazwyczaj wynika ona z braku czasu i natłoku innych zajęć i maili. Warto mieć to na uwadze, nim przystąpimy do pisania maila ponaglającego. Jak poprosić o odpowiedź na maila? Upominanie się o odpowiedź na wiadomość jest stresujące zwłaszcza wtedy, gdy jesteśmy od odbiorcy w jakimś stopniu zależni i gdy łączą nas wyłącznie oficjalne stosunki. Na przykład dla większości studentów stresujące jest pisanie do wykładowców, a dla osób szukających pracy – do rekruterów i pracodawców. Od tych osób zależy poniekąd to, jak ukształtuje się nasza najbliższa przyszłość. Dlatego też tak ważne jest wyczucie oraz to, by na pierwszym miejscu zawsze stawiać komfort odbiorcy. Mail z ponagleniem powinien być przede wszystkim uprzejmy i nienachalny. Pod żadnym pozorem nie należy pisać do odbiorcy z pretensjami. Wiadomość powinna być krótka i nie zawierać odniesień do emocji. Istotne jest również to, by zadbać o poprawną polszczyznę. Przed wysłaniem maila należy sprawdzić, czy w tekście nie ma literówek, powtórzeń i innych błędów. Ze swojej strony mogę polecić pomocne narzędzie do korekty online – Language Tool. W przypadku, gdy zwracamy się do wykładowcy, należy oczywiście użyć właściwego tytułu naukowego. Poniżej zawarłam przykłady uprzejmych maili z prośbą o odpowiedź: Przykład 1. Mail z prośbą o odpowiedź do profesora Szanowna Pani Profesor / Szanowny Panie Profesorze, dnia [DATA] wysłałem do Pani/Pana maila zatytułowanego: [TYTUŁ MAILA] z prośbą o [CZEGO DOTYCZYŁ E-MAIL]. Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby udałoby się Pani/Panu na niego odpowiedzieć jeszcze w tym tygodniu. Do dnia [DATA] muszę [POWÓD PONAGLENIA (np. złożyć dokumenty w dziekanacie)]. Najmocniej przepraszam za kłopot i ponaglenie. Z wyrazami szacunku [imię i nazwisko, rok i kierunek studiów] Przykład 2. Mail z prośbą o odpowiedź do pracodawcy Szanowna Pani / Szanowny Panie dnia [DATA] wysłałem do Pani / Pana maila zatytułowanego [TYTUŁ MAILA] z dokumentami aplikacyjnymi na stanowisko [STANOWISKO]. Byłbym bardzo wdzięczny za informację zwrotną – zarówno pozytywną jak i negatywną. Od rekrutacji minęły już [LICZBA MIESIĘCY] i zastanawiam się, czy udało się Państwu znaleźć odpowiedniego kandydata. Jeśli nie, chciałbym wyrazić dalsze zainteresowanie pracą na stanowisku [STANOWISKO] w Pani / Pana firmie. Z poważaniem [imię i nazwisko, numer telefonu] Przykład 3. Ogólny, oficjalny e-mail z prośbą odpowiedź Szanowni Państwo dnia [DATA] wysłałem do Państwa maila zatytułowanego [TYTUŁ MAILA] z prośbą / ofertą / propozycją [CZEGO DOTYCZYŁ E-MAIL]. Uprzejmie proszę o informację, czy zdążyli już się Państwo z nim zapoznać. Byłbym bardzo wdzięczny za informację zwrotną. Z poważaniem [imię i nazwisko, numer telefonu] Co robić, gdy pomimo wysłania prośby odbiorca dalej nie odpowiada? Może się zdarzyć, że pomimo naszej prośby nadal nie otrzymamy odpowiedzi od odbiorcy. W takiej sytuacji wysyłanie kolejnych maili raczej mija się z celem. Na początek warto sprawdzić, czy adres mailowy, na który wysyłamy wiadomości, jest poprawny. Być może literówka albo brak kropki lub myślnika uniemożliwia nam dotarcie do odbiorcy. Jeśli mamy taką możliwość, warto też dowiedzieć się, czy odbiorca nie przebywa przypadkiem na urlopie. Jeśli próbujemy nawiązać kontakt z wykładowcą, taką informację powinniśmy uzyskać na uczelni. Możliwe też, że niektórzy profesorowie, tzw. “starej daty” nie zaglądają na uczelnianą pocztę elektroniczną i żeby coś załatwić, należy się do nich udać osobiście. Jak prosić o odpowiedź na maila – podsumowujące wskazówki na koniec W ramach podsumowania przygotowałam listę wskazówek, o których warto pamiętać, pisząc prośbę o odpowiedź na maila: Pamiętaj o zwrotach grzecznościowych, zadbaj o poprawność językową, zawrzyj datę oraz tytuł poprzedniego maila, używaj konkretnych zdań i sformułowań, bądź uprzejmy, unikaj roszczeniowego tonu, wytłumacz, dlaczego zależy Ci na szybkiej odpowiedzi (opcjonalnie), podaj dane kontaktowe. Mam nadzieję, że mój dzisiejszy wpis okazał się dla Ciebie choć trochę pomocny. 🙂
Jeśli wiadomość e-mail została przesłana na serwery pocztowe home.pl, ale nie została dostarczona do Twojego konta e-mail, analiza logów wykaże przyczynę. Jeśli jednak poczta nie została dostarczona do serwerów poczty home.pl, a jej wysyłka została wstrzymana na etapie serwerów pocztowych nadawcy, logi pocztowe nic nie wykażą.
Wysłałeś maila do szefa z omówieniem projektu, planu działania lub podsumowaniem swoich zadań. Mija kilka dni, a szef nie odpisuje? Co w takiej sytuacji? Odpuścić (bo teraz wszystko jest po stronie i odpowiedzialności szefa), dopytywać go na każdym kroku? Podbić mu maila bez słowa? Komunikacja mailowa staje się powoli coraz trudniejsza. Niegdyś była wybawieniem – zamiast czekać długie dni na dokumenty, można je mieć w kilka sekund – dziś staje się jednak źródłem frustracji i problemów. Między innymi dlatego, że nikt nas prawidłowej komunikacji mailowej nie uczy a na dodatek dostajemy coraz więcej maili i w efekcie nie nadążamy z odpisywaniem. Z badań Radicati Group wynika, że obecnie średnio dostajemy około 121 maili dziennie. Ta liczba rośnie (do około 136 w 2017 r.) – zatem maile zabierają coraz więcej czasu. Szefowie dostają ich najwięcej, bo każdy im raportuje a poza tym, będąc odpowiedzialnymi za dział firmy (lub jej całość), muszą mieć kontrolę nad tym co się dzieje. Czy trudno się zatem dziwić, że szef nie odpowiada na maila? Co w takiej sytuacji? Nie zostawiaj sprawy samej sobie wychodząc z założenia, że to nie Twoja sprawa, bo przecież odbiłeś sprawę do szefa (zwłaszcza, jeśli potrzebujesz jego decyzji) Nie odbijaj maila ponownie bez słowa (może to zostać odebrane jako mało kulturalne ponaglenie. Zamiast tego wyślij maila ponownie i napisz, że „przypominasz iż czekasz na decyzję” Nie pisz elaboratów wypełnionych pustosłowiem – szef nie ma czasu na ich czytanie – pisz konkretnie o co ci chodzi, Jeśli szef nadal nie odpowiada, zmień metodę komunikacji – zadzwoń lub idź do jego gabinetu, Jeśli szef często nie odpowiada, staraj się tak pisać maile, by mu to jak najbardziej ułatwić – np. proponuje dwa rozwiązania i w podsumowaniu napisz „Szefie, wybieramy opcję A czy B” – odpowiedź na takiego maila zajmuje szefowi 5 sekund, bo może odpisać ci po prostu „B”.
Brak odpowiedzi i jednoczesne rozpoczęcie wykonywania umowy. Może też zdarzyć się, że zgodnie z umową (lub zwyczajami w danej branży) nie jest wymagane oświadczenie o wyrażeniu zgody na przyjęcie oferty, np. e-mailowe, czy pisemne. Wówczas umowa dochodzi do skutku, jeśli jedna ze stron przystąpi po prostu do jej wykonywania.
W ostatnim czasie trafiła do naszej Kancelarii sprawa, w której oskarżony złożył wniosek o uzasadnienie wyroku w mailu zaadresowanym do sądu. Prezes sądu odmówił przyjęcia wniosku jako złożonego po terminie, który wynosi siedem dni. Powodem odmowy był jednak fakt, że oskarżony po tygodniu od wysłania maila, z ostrożności napisał jeszcze raz wniosek, ale już za pośrednictwem tradycyjnej poczty. Prezes sądu rozstrzygnął odmownie sprawę na podstawie drugiego pisma, które rzeczywiście zostało złożone po terminie. Prawdopodobnie jednak nie wiedział o wcześniej korespondencji mailowej. Pytanie zatem, czy prezes sądu postąpił zasadnie. Przypadek ten może stanowić przyczynek do szerszych rozważań, czy w ogóle dopuszczalne (skuteczne) jest w procesie doręczanie pism do sądu via e–mail albo w inny sposób niż tylko listownie. W rozważaniach tych pominięta zostanie kwestia certyfikowanych dokumentów elektronicznych. Kwestię doręczania pism do sądu, czy to administracyjnego, czy to cywilnego, czy to karnego (wojskowego) określają przepisy stosownej procedury. Przepisy te przewidują pewne warunki formalne pism. Przepisy te milczą jednak nad kwestią nośnika pisma. Oznacza to, że co do zasady nie ma zakazu nadawania pism np. mailem, faxem, skanem czy telegramem. A brak tego zakazu, można poczytać jako dopuszczalność doręczenia pism we wskazanej formie. Na tym też stanowisku stoją sądy zarówno administracyjne, cywilne, jak i karne. Tytułem przykładu służą następujące wyroki: Sąd Apelacyjny w Białymstoku w postanowieniu z dnia 08 grudnia 2010, I ACz 1065/10 : Korespondencja przesłana drogą elektroniczną odpowiada wymaganiom pisemności. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 29 kwietnia 1977, III CZP 23/77: Środek odwoławczy może być wniesiony w telegramie nadanym przez telefon. Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 21 grudnia 2011, II FZ 447/11: Chwilą wniesienia pisma procesowego drogą elektroniczną, jakkolwiek obarczonego brakiem formalnym określonym w art. 46 § 1 pkt 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), jednakże wskazującego na zachowanie terminu z art. 194 § 2 w/w ustawy, będzie moment rzeczywistego przesłania poczty elektronicznej. Podsumowując powyższe, sąd po otrzymaniu pisma strony sformułowanego w postaci np. maila, powinien to pismo wydrukować, opatrzyć prezentatą oraz dołączyć do akt. Dalszą kwestią oprócz dopuszczalności nadania pisma mailem, jest to czy tak sporządzone pismo będzie skuteczne. Należy bowiem odróżnić aspekt dopuszczalności od skuteczności danej czynności dokonywanej w procesie. Czynność procesowa może być dopuszczalna, ale nie musi wywoływać skutków prawnych. Przykładem czynności dopuszczalnej, lecz obarczonej ryzykiem nieskuteczności jest dochodzenie przed sądem przedawnionych roszczeń. Można wszcząć taką sprawę, ale zostanie ona przegrana, jeżeli pozwany podniesie zarzut przedawnienia. Istotnym elementem pisma, który musi się na nim znaleźć dla wywołania skutku jego wniesienia, jest własnoręczny podpis. Nasuwa się więc prosty wniosek, że nadanie pisma w wyżej wymienionych formach będzie obarczone wadą braku własnoręcznego podpisu. Brak ten jest jednak usuwalny. Oznacza to, że osoba wnosząca niepodpisane pismo może w późniejszym terminie je uzupełnić albo potwierdzić przesyłając podpisane pismo do sądu albo potwierdzając je w sądzie. Co najważniejsze, uzupełnienie czy potwierdzenie pisma w późniejszym czasie ma skutek z datą wsteczną. “Niepodpisane” pismo staje się skuteczne z chwilą jego pierwotnego wysłania, co chroni osobę je składającą przed ryzykiem niedochowania terminu na złożenie pisma, bo braki pisma można uzupełniać w późniejszym terminie. Potwierdzenie takiego trybu postępowania znaleźć można w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2006, I KZP 29/06: Środek odwoławczy może być wniesiony za pomocą telefaksu, jednak skuteczność tego pisma procesowego warunkuje uzupełnienie wymogu formalnego, polegającego na złożeniu na nim własnoręcznego podpisu przez wnoszącego środek. Damian Nowicki – prawnik w Kancelarii Adwokacko-Radcowskiej Kacprzak Kowalak z siedzibą w Poznaniu Bartosz Kowalak, radca prawny Poznań – partner kancelarii prawnej, od dziecka związany z Poznaniem, i tu wykonujący zawód radcy prawnego. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu im. A. Mickiewicza, po zakończonej nauce uniwersyteckiej ukończył aplikację sądową przy Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Autor wielu artykułów w prasie prawniczej, twórca i redaktor popularnego bloga prawniczego poświęconego odszkodowaniom: Prawnik specjalizujący się w sprawach związanych z dochodzeniem odszkodowań i zadośćuczynień za uszczerbek na zdrowiu lub śmierć osoby bliskiej. Specjalista w zakresie prawa cywilnego, i postępowania cywilnego.
Wskazówka: aby dodać notatkę do odpowiedzi z poziomu e-maila z zaproszeniem, w górnej części e-maila kliknij Więcej opcji Dodaj notatkę. Przekazywanie dalej zaproszeń z kalendarza Ważne: jeśli przekażesz zaproszenie dalej, jego odbiorca może poznać zaktualizowane szczegóły spotkania i w dowolnej chwili zmienić Twoją odpowiedź.
Nie ma normy prawnej, która nakazywałaby administratorowi udzielenia odpowiedzi na pismo właściciela lokalu, choć oczywiście dobra praktyka nakazuje takiej odpowiedzi udzielić. nabuhodonozor4 pisze: ↑23-01-2022, 08:58 czy pismo powinno być wysłane pocztą lub zaniesione osobiście To nie ma znaczenia. Partnerem dla właściciela lokalu jest zarząd, bo to on podejmuje decyzje i reprezentuje wspólnotę zarówno na zewnątrz, jak i w stosunkach z właścicielami lokali. nabuhodonozor4 pisze: ↑23-01-2022, 08:58 Myślę że jezeli administracja przyjmuje pieniądze z Funduszu Remontowego Takie pieniądze powinny wpływać na konto wspólnoty, a nie administratora. Ich dysponentem jest wspólnota, nie administrator. nabuhodonozor4 pisze: ↑23-01-2022, 08:58 Kto posiada dokumenty z przeglądu okresowego instalacji elektrycznej w częściach wspólnych ? Takie dokumenty powinny być w dyspozycji zarządu.
Zezwalaj na potwierdzenie przesłania odpowiedzi— po zakończeniu wypełnienia formularza osoby odpowiadające będą mogły zapisać lub wydrukować plik PDF formularza z wypełnionymi odpowiedziami na stronie „Podziękowanie”. Pamiętaj, że wybranie tego ustawienia nadal umożliwia osobom odpowiadającym w formularzu, zarówno z
Każdy klient ma prawo do reklamacji towaru z tytułu rękojmi lub gwarancji. Ty, jako sprzedawca, możesz uznać lub odrzucić takie roszczenia konsumentów. Masz na to 14 dni. Co się jednak stanie, gdy nie ustosunkujesz się do żądań klienta w podanym terminie? Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, co oznacza brak odpowiedzi na reklamację. 14 dni na rozpatrzenie reklamacji – podstawa prawna Jako przedsiębiorca masz 14 dni na rozpatrzenie reklamacji złożonej przez konsumenta. Kwestię tę reguluje Kodeks cywilny: Art. 5615. Uchybienie przez sprzedawcę terminowi do ustosunkowania się do żądania kupującegoJeżeli kupujący będący konsumentem zażądał wymiany rzeczy lub usunięcia wady albo złożył oświadczenie o obniżeniu ceny, określając kwotę, o którą cena ma być obniżona, a sprzedawca nie ustosunkował się do tego żądania w terminie czternastu dni, uważa się, że żądanie to uznał za uzasadnione. Mówiąc najprościej – jeśli w ciągu dwóch tygodni nie odniesiesz się do złożonej przez klienta reklamacji, to uznajesz, że jego żądania są uargumentowane. Jest to więc niekorzystna sytuacja z punktu widzenia przedsiębiorcy – nie tylko musi on bowiem ponieść konsekwencje niedopilnowania terminu i spełnić żądania konsumenta (o czym piszę za chwilę), lecz także uznaje, że towar faktycznie posiadał wady i był niezgodny z umową w chwili zakupu. Uwaga: Określony w Kodeksie cywilnym termin 14 dni odnosi się nie do dni roboczych, a kalendarzowych. Z chwilą wpłynięcia wniosku masz więc równo dwa tygodnie na to, by pismo trafiło do klienta. Stosowanie innych zapisów w regulaminie uznawane jest przez UOKiK za klauzule niedozwolone. Odpowiedzialność sprzedawcy Termin 14 dni odnosi się do daty otrzymania pisma przez konsumenta. Liczy się tu więc nie data wysłania odpowiedzi, a termin, w którym klient się z nią zapoznał. Ustosunkowanie się do roszczeń na ostatnią chwilę, np. w 13. czy 14. dniu po wpłynięciu reklamacji, również może więc zostać uznane za brak odpowiedzi. To po Twojej stronie leży dopilnowanie, by pismo trafiło do adresata w pożądanym terminie. Niedozwolone jest przerzucanie tej odpowiedzialności na konsumenta. 📚Przeczytaj też: Kiedy sprzedawca może odrzucić reklamację? 14 dni (i to kalendarzowych!) może wydawać się bardzo krótkim okresem – szczególnie np., jeśli w tym czasie wypadają święta czy dni wolne od pracy. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, jeśli do oceny wadliwości towaru musimy zaangażować także jego producenta czy rzeczoznawcę. Prawo stoi w tej kwestii zdecydowanie po stronie konsumenta. Ustawodawca nie precyzuje jednak, w jaki sposób musisz dostarczyć odpowiedź na reklamację. Aby zaoszczędzić nieco czasu, możesz ustalić z klientem indywidualnie, że będziesz się z nim komunikować np. za pośrednictwem e-maila czy SMS-a. Dzięki temu nie tylko się zabezpieczasz, lecz także masz okazję do zbudowania pozytywnej relacji z klientem. Gwarancja czy rękojmia? Przepisy dotyczące 14-dniowego terminu odniesienia się do roszczeń konsumenta dotyczą reklamacji z tytułu rękojmi. Jak wygląda brak odpowiedzi na reklamację z tytułu gwarancji? Odpowiedzi dostarcza znowu Kodeks cywilny: Art. 580. Wykonywanie uprawnień wynikających z gwarancji§ 2 Gwarant jest obowiązany wykonać swoje obowiązki w terminie określonym w treści oświadczenia gwarancyjnego, a gdy go nie określono – niezwłocznie, ale nie później niż w terminie czternastu dni, licząc od dnia dostarczenia rzeczy przez uprawnionego z gwarancji, oraz dostarczyć mu rzecz na swój koszt do miejsca wskazanego w § 1. Kluczowym dokumentem w przypadku gwarancji jest więc oświadczenie gwarancyjne. Jeśli oferujesz gwarancję, zadbaj o to, by umieścić informację co do terminu rozpatrzenia reklamacji – w przeciwnym wypadku bowiem również będzie Cię dotyczył wspomniany już wielokrotnie termin 14 dni. Więcej na temat różnic między rękojmią a gwarancją pisaliśmy już w innym artykule dostępnym na blogu: 📚Przeczytaj też: Reklamacje w sklepie internetowym – rękojmia i gwarancja Brak odpowiedzi na reklamację – konsekwencje Załóżmy więc, że stało się najgorsze – klient w ogóle nie otrzymał Twojej odpowiedzi w ciągu 14 dni lub dotarła do niego za późno. Co teraz? Ponieważ w takim przypadku reklamacja zostaje uznana za zasadną, przedsiębiorca ma obowiązek wypełnić jeden z poniższych scenariuszy: naprawić towar lub wymienić go na nowy – decyduje o tym konsument, jednak jeśli wybrany przez klienta sposób usunięcia wad jest zbyt kosztowny lub niemożliwy, masz prawo odmówić rozpoznania reklamacji; dokonać zwrotu pieniędzy lub obniżenia ceny – to rozwiązanie ostateczne, po które można sięgnąć, gdy wymiana lub naprawa towaru jest niemożliwa lub gdy rzecz reklamowana jest pierwszy raz, a sprzedawca niezwłocznie usunie wadę lub zaproponuje produkt wolny od wad. 📚Przeczytaj też: Reklamacja – ile razy sprzedawca może naprawiać rzecz? Wiesz już, że istotną kwestią przy ustosunkowywaniu się do reklamacji jest czas dostarczenia odpowiedzi do konsumenta. Ważna jest też jednak treść takiej odpowiedzi. Nie liczy się bowiem samo udzielenie informacji, że ta została rozpatrzona pozytywnie czy negatywnie lub że towar został przekazany do zbadania przez rzeczoznawcę. Jako przedsiębiorca powinieneś doprecyzować, w jaki sposób rozpatrujesz reklamację wraz z uzasadnieniem.
Rozporządzenie Rady Ministrów z 8 stycznia 2002 r. w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (Dz.U. 2002 nr 5 poz. 46). § 5. Skargi i wnioski mogą być wnoszone pisemnie, telegraficznie lub za pomocą dalekopisu, telefaksu, poczty elektronicznej, a także ustnie do protokołu. Czy zatem skargę lub wniosek można
Regulacja terminowości załatwienia spraw przez organy administracji publicznej została zawarta w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego, zwłaszcza w dziale I, rozdziale 7. Przepisy tego rozdziału stanowią rozwinięcie podstawowych zasad postępowania administracyjnego, takich jak: zasada praworządności (art. 6 zasada pogłębiania zaufania (art. 8 zasada szybkości i prostoty postępowania (art. 12 Jak wyjaśnia Magdalena Jeziernicka z SMM Legal, najczęściej załatwienie sprawy polega na wydaniu decyzji administracyjnej, chyba że kodeks stanowi inaczej (art. 104 § 1 Jest to jednostronna czynność organu administracji publicznej, określającą konsekwencje stosowanej normy prawnej w sprawie indywidualnej w odniesieniu do konkretnie oznaczonego adresata. Inną prawną formą załatwienia sprawy jest podjęcie przez organ prawnie nakazanej czynności faktycznej, czy tzw. milczące załatwienie sprawy. - W orzecznictwie sądów administracyjnych (zob. wyrok NSA z dnia 5 stycznia 1993 r., SAB/Wr 47/92) słusznie podnosi się, iż wydanie postanowienia o wznowieniu postępowania także stanowi załatwienie sprawy, bowiem prowadzi do wstępnego rozpatrzenia wniosku strony zawartego w jej żądaniu o wznowienie – podkreśla. Terminy załatwienia sprawy administracyjnej przewidziane w można podzielić na: ogólne (art. 35 § 1 maksymalne (art. 35 § 3-3a art. 237 i 244 szczególne (art. 35 § 2; art. 35 § 4, art. 185). Kryterium różnicujące stanowi stopień skomplikowania poszczególnych rodzajów spraw. Ponadto ustawodawca do zachowania części z nich bezwzględnie zobowiązał organy administracji - „organy administracji publicznej obowiązane są”. Przed omówieniem poszczególnych terminów konieczne jest wskazanie, iż ich bieg rozpoczyna się w dniu wszczęcia postępowania administracyjnego w danej sprawie. Przy czym w postępowaniu wszczętym na żądanie strony jest nim data doręczenia żądania organowi (art. 61 § 3a a w postępowaniu odwoławczym - odwołania. - Co ważniejsze, termin załatwienia sprawy nie jest tożsamy z okresem trwania całości postępowania, gdyż pewnych okresów nie uwzględnia się w jego biegu (art. 35 § 5 Ustanowione przez ustawodawcę terminy dynamizują postępowanie, a przede wszystkim mają stanowić gwarancje dla stron i uczestników postępowania – tłumaczy Magdalena Jeziernicka. Terminy załatwienia sprawy w postępowaniu administracyjnym Art. 35 odnosi się do wszystkich spraw administracyjnych i jest przepisem podstawowym. Należy zwrócić uwagę, iż ustawodawca wyraźnie oddzielił i rozróżnił od siebie pojęcie „bez zbędnej zwłoki” i „niezwłocznie”. Zgodnie z art. 35 § 1 organ obowiązany jest załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki, a zatem dążyć do załatwienia sprawy w terminie krótszym niż wyznaczony. Natomiast – jak zaznacza Magdalena Jeziernicka, przez pojęcie „niezwłocznego załatwienia sprawy”, o którym mowa w art. 35 § 2 należy rozumieć sytuację, w której ze względu na jej okoliczności (np. przedstawione przez stronę wyczerpujące i jednoznaczne dowody, fakty notoryczne) możliwe jest załatwienie sprawy „od ręki”. Niemniej jednak to art. 35 § 1 należy przyznać walor ogólnej zasady postępowania dotyczącej terminów załatwienia spraw przez organy administracji. Ustawodawca wprowadził w również inne kategorie spraw i związane z nimi terminy. - Po pierwsze, sprawa wymagająca postępowania wyjaśniającego powinna zostać załatwiona w terminie miesiąca, a szczególnie skomplikowana – dwóch miesięcy (art. 35 § 3 Oczywiście regulacja nie pomija także postępowania odwoławczego, dla którego przewidziano miesięczny termin - dodaje. W odniesieniu do określonych spraw terminy załatwienia sprawy administracyjnej przewidziane w mogą być również zastąpione terminami z odrębnych ustaw. Ponadto nowelą z kwietnia 2017 r. dodano § 3a, w myśl którego załatwienie sprawy w postępowaniu uproszczonym powinno nastąpić nie później niż w terminie miesiąca – niezależnie od stopnia jej skomplikowania. Czytaj też: Urzędnicy nie chcą być ponaglani, skarga na przewlekłość od razu do sądu - Niemniej jednak kwalifikację danej sprawy, od której uzależniony będzie termin jej załatwienia, pozostawiono uznaniu organu orzekającego. Ponadto w literaturze przedmiotu trafnie podkreśla się, iż nie istnieją żadne podstawy do odgórnego generalizowania i automatycznego kategoryzowania spraw przez organ – podkreśla Magdalena Jeziernicka. Ponadto w oprócz terminów ustawowych wprowadzono terminy wyznaczane przez organ, np. art. 37 § 7 Warto dodać, iż ustawodawca przewidział również termin na rozpatrzenie sprzeciwu prokuratora (30 dni; art. 185 § 1 a także otrzymanego przez właściwy organ wniosku oraz skargi (art. 237 i art. 244 Konieczne jest również wspomnienie o ciekawej instytucji milczącego załatwienia sprawy przez organ administracji (art. 122a Ta forma działania administracji publicznej wywołuje skutek prawny, co do zasady pozytywny dla strony postępowania, gdyż oznacza uwzględnienie jej żądania w całości w terminie miesiąca bądź w terminie określonym przepisem szczególnym od otrzymania żądania przez organ. Niemniej jednak milczące załatwienie sprawy możliwe jest wyłącznie, gdy przewiduje to przepis szczególny. Konsekwencje niedochowania terminów Nieterminowość działań, a w konsekwencji niezałatwienie sprawy przez organ skutkuje naruszeniem podstawowych zasad postępowania administracyjnego. Konsekwencją jest również obowiązek zawiadomienia stron o niezałatwieniu sprawy w terminie i to niezależnie od rodzaju przyczyn (art. 36 - Wydaje się, iż zawiadomienie to powinno nastąpić jeszcze przed upływem terminu przewidzianego na załatwienie sprawy, a nowy termin winien mieścić się w ramach art. 35 – mówi Magdalena Jeziernicka. I dodaje, że w razie wniesienia ponaglenia organ obowiązany jest ustosunkować się do niego i złożyć stosowne wyjaśnienia (art. 37 § 4 Jest to szansa dla organu na obronę swoich racji i postawy w sprawie, której ponaglenie dotyczy. Przyjęta w orzecznictwie teza (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 28 listopada 2017 r., VIII SAB/Wa 92/17), iż nieobecność w pracy pracownika zajmującego się daną sprawą nie stanowi żadnego usprawiedliwienia dla opieszałości organu, może być zdaniem Magdaleny Jeziernickiej bezpośrednio związana z art. 38 określającym odpowiedzialność porządkową bądź dyscyplinarną pracownika za niezałatwienie przez niego sprawy w terminie czy zbędne jej przedłużanie. Zobacz też: Klauzula lub zaświadczenie potwierdzą ostateczność decyzji Środki mobilizujące organy administracji publicznej do zachowania terminowości Ustawodawca zawarł w art. 37 definicje legalne odnoszące się do opieszałości organu – bezczynność oraz przewlekłość. Ten legislacyjny zabieg ma na celu zmniejszać ryzyko dokonywania przez organy administracji subiektywnej oceny wykładni przepisów prawa. Przez pojęcie bezczynności należy rozumieć niewydanie w terminie decyzji lub postanowienia, względnie aktu bądź niedokonanie stosownej czynności. W razie niezałatwienia sprawy w terminie strony mogą złożyć: ponaglenie (art. 37 § 1 pkt 1 skargę na bezczynność organu (art. 3 § 2 pkt 8 - W orzecznictwie sądów administracyjnych trafnie podkreśla się, iż nie każde przekroczenie przez organ ustalonych przez ustawodawcę terminów załatwienia spraw oznacza per se o pozostawaniu przez ten organ w stanie bezczynności (zob. wyrok WSA w Gdańsku z dnia 25 lutego 2021 r., III SAB/Gd 109/20) – mówi Magdalena Jeziernicka. Ponaglenie oraz skarga na bezczynność nie są środkami równoległymi, a zależnymi. Oznacza to, iż najpierw należy wnieść ponaglenie, a dopiero potem skargę. Ponaglenie co do zasady wnosi się do organu wyższego stopnia (art. 37 § 3 pkt 1 a w razie jego braku bezpośrednio do organu prowadzącego postępowanie, którego ponaglenie dotyczy (art. 37 § 3 pkt 2 Przewidziane w art. 37 § 3 pkt 2 rozwiązanie budzi pewne teoretycznoprawne wątpliwości. - Wydaje się, iż rozpatrzenie ponaglenia przez ten sam organ nie tyle narusza, ale jest oczywiście sprzeczne z zasadą pogłębiania zaufania (art. 8 - dodaje. W takiej sytuacji absolutnie nie można mówić o przewidzianej w treści tej zasady bezstronności, czy nawet równym traktowaniu. Skarga na bezczynność organu stanowi środek prawny mający na celu ochronę praw jednostek poprzez przymuszenie organu do podjęcia żądanego działania. Magdalena Jeziernicka zaznacza, że sąd kontroluje jedynie, czy organ administracji załatwił sprawę w terminie określonym przepisami czy też nie. Tym samym nie jest władny do bezpośredniego orzeczenia o prawach bądź obowiązkach skarżącego (Wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2001 r., I SAB 37/00). Skargę można wnieść w każdym czasie po uprzednim wniesieniu ponaglenia. Kieruje się ją do sądu administracyjnego (WSA), ale za pośrednictwem organu, którego skarga dotyczy. - Niewątpliwie interesująca jest możliwość uznania skargi (art. 54 § 3 przez organ przed przekazaniem jej do WSA - czy intencją ustawodawcy było wprowadzenie swoistego „prawnego straszaka” na organy administracji? Ponadto sąd może także z urzędu, bądź na wniosek strony orzec o wymierzeniu organowi grzywny lub przyznać od organu na rzecz skarżącego określoną sumę pieniężną (art. 149 § 2 - dodaje. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.
.